Przepisy na posiłki bezglutenowe ze zdjęciami i artykuły

Przepisy na posiłki bezglutenowe ze zdjęciami i artykuły

Dieta bez glutenu i nabiału

Zafiksowana na punkcie śladowych ilości glutenu. Ty również?

W ramach przypomnienia napiszę, że w maju zeszłego roku zdiagnozowano u mnie chorobę trzewną, czyli celiakię, której jedynym sposobem leczenia jest restrykcyjna dieta bezglutenowa stosowana do końca życia. Restrykcyjna to znaczy taka, w której nie wystarczy pozbycie się z kuchni mąki pszennej, żytniej i zwykłego pieczywa czy makaronu, ale konieczna jest wymiana ok. 90% produktów spożywczych.

Czemu aż tyle? Ponieważ oprócz typowo mącznych produktów, mamy również mnóstwo produktów z drobnym dodatkiem glutenu, a jeszcze więcej takich, które mogą być nim zanieczyszczone na linii produkcyjnej. Wystarczy, że w tym samym zakładzie wytwarzane, przechowywane czy pakowane są zarówno produkty glutenowe, jak i np. mąka ziemniaczana, kasza jaglana (naturalnie bezglutenowa), a już kilka okruszków może się znaleźć na talerzu osoby na diecie bezglutenowej. Tym samym wśród produktów potencjalnie zanieczyszczonych znajdziemy m.in.: przyprawy, bakalie, galaretki i kisiele, kasze naturalnie bezglutenowe, płatki ze zbóż naturalnie bezglutenowych (np. płatki jaglane albo z komosy ryżowej), proszek do pieczenia, aromaty i produkty, w których one występują i wiele więcej. Zachęcam teraz do oderwania się na chwilę od tego artykułu i znalezienia w swojej kuchni chociaż 3 produktów w 100% bezpiecznych, czyli bez glutenu w składzie ani w ostrzeżeniu o możliwym zanieczyszczeniu.

Czy nie za bardzo zafiksowaliśmy się na punkcie tych śladowych ilości glutenu? No cóż, powinno wystarczyć zerknięcie na tabelę opublikowaną w najnowszym wydaniu magazynu „Bez glutenu„, z której wynika, że 1 mała kromka chleba pszennego może zawierać nawet 2000 mg glutenu, podczas gdy ilość dopuszczalna dla celiaka (dotyczy norm w Polsce) to zaledwie 20 mg glutenu na 1 kg spożytego pokarmu. Zachęcam do wyliczenia, ile to okruszków 😉 tym bardziej, że w niektórych krajach dopuszczalny poziom to zaledwie 10 mg glutenu na 1 kg pokarmu (czyli tzw. 10 ppm), co znaczy, że niektórzy mogą źle reagować nawet na pokarmy pomiędzy 10 a 20 ppm. A to znaczy, że nie możemy narażać się nawet na styczność z pojedynczym okruszkiem.

Tabela z produktami zawierającymi gluten

Dodam, że sama miałam nieprzyjemność zatruć się dwukrotnie glutenem właśnie przez takie śladowe ilości. Mimo że byłam pewna, że rodzina przygotowuje posiłek zgodnie z moimi zaleceniami, najprawdopodobniej moja porcja obiadu znajdowała się zbyt blisko tej, do której użyto panierki z mąki pszennej. Wystarczyło to, że lekko uniosła się w powietrzu i trafiła na moją porcję. Objawy zatrucia utrzymywały się ok. 5 dni, przy czym 3-4 pierwsze były zdecydowanie najgorsze i mocno utrudniały mi życie. Wbrew pozorom, reakcja na gluten pojawia się nie tylko ze strony jelit, ale także może to być mega mocny ból głowy oporny na tabletki przeciwbólowy, ostre bóle mięśni (w moim przypadku mięśni pleców), mega duże zmęczenie (mimo krótkiej drzemki w ciągu dnia) i spowodowanie długotrwałej nadwrażliwości na produkty, które już można było spokojnie spożywać. I to tylko za sprawą tej niewielkiej chmury mąki, która unosiła się w powietrzu. Dodatkowo brak przestrzegania diety bezglutenowej mimo celiakii (oraz do momentu postawienia diagnozy, kiedy jedliśmy normalnie gluten) prowadzi do uszkodzenia kosmków jelitowych, a to z kolei upośledza system wchłaniania składników odżywczych. Zapewne to tłumaczy moją niedowagę i wiecznie nieprawidłową morfologię oraz żelazo (co z kolei wywoływało wyjątkowo częste infekcje), które w tej chwili są na idealnym poziomie po raz pierwszy w życiu i to tylko za sprawą diety.

To w dużym skrócie moja historia i mój powód “zafiksowania” na punkcie tego, aby nie przygotowywać swoich posiłków, kiedy obok ktoś przygotowuje ten glutenowy, a także aby niczym detektyw wypatrywać w składzie dowolnych produktów wzmiankę o możliwym zanieczyszczeniu glutenem.

Zagłosuj na wpis.



2 thoughts on “Zafiksowana na punkcie śladowych ilości glutenu. Ty również?”

  • Moja chrzestna przez ostatnie lata narzekała na migreny, chodziła do neurologa nawet.Tak często słyszała o glutenie, że w końcu kupiła test domowy na EuroimmunDNA.pl i okazało się że to wszystko było winą tej celiakii ubogoobjawowej. Przez pierwsze miesiące jadła normalnie, nie zwracając uwagi na te śladowe ilości, o których piszesz. Potem zaeksperymentowała i przez tydzień zupełnie to odstawiła. Bóle głowy jak ręką odjął, więc w tej chorobie ważna jest uczciwość.

  • Testy genetyczne (o których mowa na podlinkowanej stronie) mogą jedynie potwierdzić predyspozycję genetyczną do celiakii, ale absolutnie NIE potwierdzają, że choroba aktywowała się u danej osoby. W tym celu wykonuje się kolejne badania.

    Poza tym, jakie objawy minęły po zaledwie tygodniu biorąc pod uwagę, że to celiakia ubogoobjawowa?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.