Przepisy na posiłki bezglutenowe ze zdjęciami i artykuły

Przepisy na posiłki bezglutenowe ze zdjęciami i artykuły

Pomysły na prezent świąteczny dla bezglutka

Temat dzisiejszego artykułu może niektórych zdziwić biorąc od uwagę, że w TV nie ma jeszcze reklamy świątecznej Coca-Coli (a może jest, tylko ja na nią nie trafiłam) 😉 jednak osobiście, podobnie jak rok temu, mam plan zdążyć z zakupami do końca listopada… przynajmniej z tymi najważniejszymi albo wymagającymi dłuższego czasu na dostawę. Poza tym, 23 listopada czeka nas Black Friday, a 26 listopada – Cyber Monday, więc jeśli przygotujemy sobie zawczasu listę prezentów, możemy na nie wtedy zapolować w dużo niższych cenach.

Zacznę od tego, że pomysły na prezenty dla osób z jakimikolwiek ograniczeniami w diecie będą różnić się od tych standardowych głównie w kwestii słodkości stanowiących albo dodatek do większego prezentu, albo jego podstawę. W przypadku osób ze świeżo zdiagnozowaną celiakią, w przypadku której wymagana jest absolutna sterylność w temacie glutenu, dojdą także urządzenia kuchenne, od których rozpocznę.

Urządzenia kuchenne

Jeśli zastanawiasz się nad prezentem dla nowo zdiagnozowanego celiaka, zorientuj się, czy zdążył już się zaopatrzyć w takie sprzęty jak:

  • mikser, blender, robot kuchenny, a nawet młynek do kawy. Na zdjęciu widać przykładowy młynek firmy BOSCH z ceną regularną ponad 70 zł, a aktualnie w promocji za niecałe 60 zł. Ja również dostałam młynek do kawy w prezencie i to nie ze względu na to, że piję kawę (dawniej piłam ją raz do roku, a teraz ograniczam się do bezglutenowej Inki) tylko na to, że w rozmowie z mamą wspomniałam o tym, że w książce “Jadłonomia” autorka polecała wykorzystywać młynek do mielenia orzechów lub kasz na mąki. Co prawda mam Thermomix, który również ma opcję mielenia, jednak średnio się sprawdza przy bardzo małych ilościach, np. do zmiksowania 1 porcji płatków owsianych albo garści migdałów. Dawniej nie potrzebowałam mielić tego typu produktów, ale po przejściu na dietę bezglutenową i beznabiałową zaczęłam sporo eksperymentować i odkrywać nowe smaki; 
  • toster – zdecydowanie przyda się osobny toster do glutenowego pieczywa i osobny dla tego bezglutenowego. Nie ma opcji, żeby próbować doczyścić stary toster, a poza tym pozostała część rodziny (ta glutenowa) też będzie chciała z niego skorzystać, więc w domu muszą zagościć 2 tostery;
  • opiekacz – ponoć są już dostępne specjalne woreczki, w których można zapakować bezglutenowe pieczywo i bezpiecznie je opiec w opiekaczu używanym dotychczas do pszennego chleba, jednak nie sprawdzałam tego rozwiązania i raczej bym mu szybko nie zaufała. Najlepszy będzie taki z wymiennymi płytkami umożliwiającymi przygotowanie tzw. gorących kanapek, gofrów albo do grillowania;
  • wypiekacz do chleba – osobiście nie mam go, ponieważ radzę sobie ze swoim sprzętem do wyrabiania ciasta na chleb, a całość piekę w piekarniku, ale to może być bardzo dobry pomysł. Wiem, że sporo osób na diecie bezglutenowej zaczęło wypiekać domowej roboty chleby i część z nich używa do tego wypiekacza. Do prezentu warto dołączyć sprawdzony lub polecony przepis na chleb.

Dlaczego piszę o sprzętach kuchennych? Ponieważ stare były wielokrotnie używane do pszennych produktów i są wyjątkowo mocno zanieczyszczone okruszkami chleba. Dla celiaka szkodliwy może być nawet przypadkowo spożyty okruszek albo pyłek mąki, który dostanie się na teoretycznie bezglutenowy posiłek. Nie wierzycie? Zerknijcie do wpisu “Zafiksowana na punkcie śladowych ilości glutenu” po wyliczenia.

Osobiście wymieniłam nawet blachy czy formy do pieczenia, a w prezencie dostałam m.in. patelnię. Stare były nie tylko lekko porysowane, ale także we wgłębieniach można było znaleźć niewielkie resztki pieczonych dawniej ciast czy innych glutenowych dań. Tym samym do listy pomysłów możemy dorzucić:

  • formę do tortów – moim zdaniem najlepsza będzie o średnicy 24 cm, bo te większe są już na naprawdę duże ciacho;
  • 1-2 formy prostokątne – przydadzą się do niektórych ciast (np. bananowe), pasztetów i – co najważniejsze – chleba bezglutenowego;
  • wałek do ciasta – taki zwykły nie zrobi wrażenia, ale grawerowane to świetny pomysł i nie wiem, czy sama nie dopiszę ich w liście do Mikołaja 😉 Dzięki niemu wyjdą śliczne ciasteczka. Najlepszy wg mnie będzie wzór, który nie będzie kojarzył się tylko z jedną okazją (np. serduszka) i oczywiście nie ten ze zbożem ;> bo mógłby zostać odebrany jako kiepski żart;

    gdzie kupić: https://www.decobazaar.com/rolling-pin-collection
  • patelnię z nieprzywierającą powłoką – wyjątkowo ważny jest zakup odpowiedniej patelni, najlepiej bez żadnych wgłębień. Przyda się ona w szczególności do omletów i naleśników, których przygotowanie w wersji bezglutenowej stanowi niemałe wyzwanie. Jeśli zdecydujesz się na ten prezent, w pierwszej kolejności zapytaj o rodzaj używanej kuchenki (ceramiczna czy indukcyjna), aby wybrać odpowiedni rodzaj patelni. Możesz też dorzucić wydrukowany na ładnym papierze przepis na naleśniki, które zawsze wychodzą, a pochodzą z bloga natchniona.pl

Małe akcesoria kuchenne

Znalazłam też ciekawe pomysły na dodatki do prezentów – znowu kuchenne, ponieważ chcąc nie chcąc, życie bezglutka krąży wokół tego, co zjeść i jak zjeść smacznie 😉 Poniższe produkty pochodzą z 2 różnych kategorii w ramach działu z własnoręcznie robionymi prezentami.

  • herbaciarka – czyli pojemnik drewniany na herbaty, który w środku ma kilka przegródek na różne smaki. Najlepiej jeśli od razu będzie nimi wypełniony 😉 Bezpieczne dla celiaka są m.in. herbaty Malwa, które dostępne są w ogromnej ilości smaków. Są wśród nich zarówno herbaty owocowe, jak i zielone, ale lepiej będzie zacząć od owocowych (zielone nie każdy lubi);
    gdzie kupić: https://www.decobazaar.com/produkt-herbaciarka-jedyne-takie-pudelko-na-herbate-6024753.html

    gdzie kupić: większość sklepów spożywczych i marketów
  •  przepiśnik, inaczej książka kucharska 🙂 – rewelacyjnie wygląda ta ze zdjęcia, a przy okazji można zamówić inną kolorystykę lub dedykowany napis. Idealnie byłoby spakować tę książkę wraz z kilkoma rodzajami mąk bezglutenowych – koniecznie z certyfikatem od celiakia.pl a należy ich szukać w sklepach ze zdrową żywnością oraz na działach dietetycznych w marketach. Proponuję następujący zestaw i nie dziw się tej propozycji, ponieważ mąki bezglutenowe są z reguły bardzo drogie i nie każdy może sobie pozwolić na używanie części z nich na co dzień: skrobia ziemniaczana (skrobia to podstawa w szczególności do wypieków, więc jest pozycją obowiązkową 🙂 ), mąka kukurydziana, ryżowa, kokosowa, jaglana, gryczana, teff (m.in. do chleba). Czemu jest ich tyle? Ponieważ przepisy na mączne dania bezglutenowe składają się średnio z 2-4 rodzajów mąk – większe ilości głównie przy chlebach, a mniejsze przy prostych ciastach. Pewni producenci to m.in.: Bezgluten, Schar, Balviten, Incola, Glutenex, bezpieczne są też oznaczone jako bezglutenowe mąki od Piotra i Pawła. Pełną listę produktów bezpiecznych dla celiaków znajdziesz w wykazie z 2018 r. 

    gdzie kupić: https://www.decobazaar.com/produkt-przepisnik-notes-na-przepisy-kulinarne-5616057.html
  • lniany worek do chleba – w końcu chlebek bezglutenowy będzie leżał z dala od pszennego, a często będzie to wypiek domowej roboty. Mnie osobiście takiego brakuje i zazwyczaj używam zwykłych ściereczek, które nie do końca się sprawdzają. W woreczku najlepiej schować kupny chlebek, koniecznie z certyfikatem, np. jeśli ktoś jest z Warszawy, to polecam chleb witalny lub owsiany z Putki, a w przypadku innych miejscowości, bardzo dobre i stosunkowo łatwo dostępne są chleby Schar, w szczególności chleb wiejski, czyli Pain Campagnard (tego niestety od dawna nie mogę znaleźć), Maestro Classic oraz Pan Blanco – ten ostatni jest w niektórych marketach i w Rossmannie;
gdzie kupić: https://www.decobazaar.com/produkt-lniany-worek-do-chleba-haft-czerwien-z-koronka-5368656.html
gdzie kupić: Carrefour, InterMarche i inne markety

Słodkości i inne przekąski

Osoby na dietach eliminacyjnych zazwyczaj są tymi bardziej świadomymi zasad zdrowej żywności. Część nie zje nawet gotowego chleba, ale żeby nie iść w skrajności, po prostu zacznę od propozycji tych zdrowszych przekąsek:

  • bakalie + wino/piwo bezglutenowe – ostatnio mąż dostał w prezencie urodzinowym dużą michę wypełnioną pistacjami z dodatkiem Whiskey. Zeszła wyjątkowo szybko, bo we czwórkę (my + 2 juniorów) się do niej dorwaliśmy… do miski z pistacjami oczywiście, a nie do alkoholu 🙂 W przypadku celiaka znaczenie będą miały ewentualne śladowe ilości glutenu, dlatego lepiej unikać kupowania orzechów czy suszonych owoców na wagę, a wybierać większe opakowania bakalii od HELIO albo Kresto. Więcej o bakaliach bez śladowych ilości glutenu znajdziesz w tym wpisie. Dla pewności odbiorcy prezentu lepiej ich nie rozpakowywać tylko zostawić w oryginalnym opakowaniu. Moja propozycja podania to 3 opakowania różnych rodzajów orzechów HELIObutelka wina (są dla nas bezpieczne) lub kilka piw bezglutenowych (np. z Kormorana lub BROK) zapakowana w dużą oryginalną miskę na owoce, a całość owinięta arkuszem folii kupionej w kwiaciarni i zasznurowanej kolorową taśmą. Jeśli chodzi o piwa, to właśnie trafiłam na wpis z testem piw bezglutenowych i polecam zapoznanie się z nim. Ja piłam jedynie te 2, które wymieniłam i oba mi smakowały, ale nie należę do osób wybrednych w tym temacie 🙂 aczkolwiek moim ulubionym drinkiem jest Campari z sokiem pomarańczowym;
  • czekoladownik… oczywiście z zawartością – w środku może się znaleźć np. gorzka Goplana albo jakaś droższa czekolada na bazie mleka roślinnego, którą można kupić w sklepach ze zdrową żywnością. Ważne, aby zawierała dopisek “bez glutenu”.
gdzie kupić: https://www.decobazaar.com/produkt-czekoladownik-w-stylu-boho-1-6092168.html

Książki

Pomijam tu książki z innych dziedzin niż te związane z samą dietą i pichceniem w kuchni, ponieważ we wpisie chcę skupić się na prezentach dedykowanych osobom z celiakią, alergią czy nietolerancją glutenu. Proponuję więc następujące rodzaje książek:

  • książki kulinarne – powinny to być książki z przepisami w całości bezglutenowymi, a jeśli wiemy o innych nietolerancjach, to najlepiej będzie dokładnie zapoznać się z zawartością książki. Są takie, które są jedynie bezglutenowe, są też takie, w których nie występuje gluten, nabiał, a nawet cukier. Sama mam m.in. “Glutenfree. Gotowanie i pieczenie…” i tu wyeliminowano z przepisów wyłącznie gluten. Dodam też, że to książka przetłumaczona z języka niemieckiego i zarówno we wstępie, jak i w samych przepisach było to widać m.in. ze względu na stosowanie niektórych produktów słabo dostępnych w Polsce. Wstęp trzeba dokładnie przeczytać, bo jest w nim mowa m.in. o różnicach w gramaturze “1 kostki drożdży” w obu krajach.
    gdzie kupić: https://www.empik.com/glutenfree-gotowanie-i-pieczenie-smaczne-potrawy-bez-pszenicy-orkiszu-jeczmienia-co-schafer-christiane-strehle-sandra,p1141871328,ksiazka-p

    W książce “Bez glutenu. Bez wyrzeczeń” nie zaznaczyłam co prawda dużej ilości przepisów do wypróbowania, ale znalazłam prawdziwe perełki m.in. na idealne pierogi. Skorzystałam również z kilku rad zawartych w tej książce.

    gdzie kupić: https://ecsmedia.pl/c/bez-glutenu-bez-wyrzeczen-natchnione-przepisy-dla-bezglutenowcow-wegetarian-i-calej-reszty-swiata-w-iext52923762.jpg

    Dla osób, które nie mogą nabiału, warto szukać wśród książek z przepisami wegańskimi, które jednak mogą zawierać przepisy glutenowe. Jedną z ciekawych pozycji jest tutaj wspomniana już “Jadłonomia“, z której co prawda rzadko coś robię, ale kilka ciekawych przepisów czeka na swoją kolej 🙂 Z kolei Mama Alergika ma kilka książek, w których unika większości alergenów. W opisie jej najnowszej książki “Mama Alergika Gotuje. Tradycyjnie i Nowocześnie” jest mowa o eliminacji 14 alergenów, a książka do końca listopada jest dostępna w przedsprzedaży w pakiecie z łyżką drewnianą 🙂 i autografem oraz bez opłaty za przesyłkę. W ramach prezentu najlepiej kupić wersję w twardej okładce. Sama mam jej 2 wcześniejsze książki i rozważam zakup tej najnowszej. To będzie jeden z lepszych wyborów ze względu na to, że pozostałe z wymienionych przeze mnie książek są dość popularne na rynku i osoba, którą chcemy obdarować, może już je posiadać;

gdzie kupić: https://mamaalergikagotuje.pl/produkt/mama-alergika-gotuje-tradycyjnie-i-nowoczesnie-oprawa-twarda-nowosc/
  • książki tematyczne – mam tu na myśli książki opisujące, jak radzić sobie z dietą (część zawiera sekcję z przepisami).
    gdzie kupić: https://www.empik.com/dieta-bez-mleka-i-glutenu-kuligowska-dudek-barbara,p1137352020,ksiazka-p

    Aż dziwne, że nie mam jeszcze książki Dr Fasano “Wolni od glutenu” i to chyba będzie mój kolejny zakup.

    gdzie kupić: https://www.empik.com/wolni-od-glutenu-fasano-alessio-flaherty-susan,p1120768472,ksiazka-p

Najlepiej sprawdzić ceny wybranych książek także w innych księgarniach. Podałam wszędzie linki do Empiku, bo tak było mi łatwiej, ale warto szukać promocji.

Zakończenie

Myślę, że na tym mogę zakończyć dzisiejszy wpis, jednak czekam z niecierpliwością na Wasze propozycje. Jak widać, moje myśli krążą głównie wokół tematu jedzenia, ale to właśnie te ograniczenie (tfu… otwarcie się na nowe smaki i doznania kulinarne) sprawia, że mamy dodatkowe potrzeby i że nawet zwykłe artykuły gospodarstwa domowego, które posiada praktycznie każdy, mogą być nam potrzebne w większej ilości niż 1 sztuka. Mam nadzieję, że podrzucisz ten wpis na swojej prywatnej tablicy, którą obserwują Twoi bliscy i dzięki temu mogą znaleźć tu propozycje na prezent dla Ciebie 😉

Na zakończenie czuję się zobowiązana do poinformowania, że spośród wymienionych tu produktów, jestem związana z DecoBazaarem, z którego pochodzi część akcesoriów kuchennych we wpisie i przy okazji robię w nim zakupy. W zasadzie to znalezione na tej platformie akcesoria zainspirowały mnie do napisania tego artykułu 🙂 bo wywarły na mnie spore wrażenie.

 

Zagłosuj na wpis.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.